gości od 01.01.2008 r.
wezwanie parafii

Strona główna

fronton kościoła

Widok frontonu kościoła od ul. Lubelskiej

Witamy na stronach parafii pod wezwaniem św. Józefa - Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Rzeszowie.

Parafia położona jest na północnym krańcu Rzeszowa i swym zasięgiem obejmuje osiedle Staromieście oraz część osiedla 1000-lecia. Na terenie parafii zamieszkuje około 8700 osób.

Parafia wchodzi w skład dekanatu Rzeszów - Północ.

Pragniemy, by te strony były informacją o naszej parafii, jak i również służyły pomocą parafianom, i innym zainteresowanym naszą wspólnotą. Dlatego też będziemy rozszerzać ich zawartość. Prosimy o zgłaszanie uwag i propozycji dotyczących zawartości serwisu internetowego naszej parafii.

Kościół parafialny z lotu ptaka

Kościół parafialny z lotu ptaka

linia

Przyjąć Jezusa

szopka

Święty Jan w Ewangelii czytanej w Uroczystość Narodzenia Pańskiego przypomina, że Słowo zamieszkało wśród nas, czyli w naszym domu. Pytamy siebie jak przyjęliśmy Wcielone Słowo? Czy tylko zgodnie z tradycją, opłatkiem, potrawami, choinką, prezentami, kolędami? Czy przede wszystkim własnym sercem, głęboko przeżytą Eucharystią, dzieloną ze wszystkimi we wspólnocie rodziny i parafii, radością, dobrymi uczynkami względem potrzebujących? Z okazji przyjścia Jezusa na ziemię wszystkim ludziom dobrej woli powinien się udzielać Duch Jezusowej radości. Cieszyć się powinni wszyscy, którzy na Chrystusa czekali: prości i uczeni, ubodzy i bogaci, świeccy i duchowni, dzieci i dorośli. Ta radość winna sprawić, że Kościół staje się rozradowaną wspólnotą. Aby spełniła się zapowiedź aniołów, abyśmy mogli żyć w pokoju trzeba abyśmy byli ludźmi dobrej woli. Abyśmy mogli przeżywać radość, niech każdy poprawi to co rozpoznaje w sobie jako godne nagany. Kto był skąpy niech stanie się hojny, kto był pyszny niech stara się o pokorę, a oszczerstwa naprawi miłością. Byłoby rzeczą smutną gdyby ktoś z nas nie złożył Bogu niczego w ofierze. Gdy przyjmujemy królów lub przyjaciół to dajemy im prezenty, dlaczegóż więc mielibyśmy nic nie dać Bożemu Dzieciątku, które do nas przychodzi. Ono od nas niczego nie wymaga, tylko ofiary z samych siebie, aby nas uwolnić od teraźniejszych doświadczeń oraz wiecznych mąk i w niewysłowionej łaskawości obdarzyć radością.

Benedykt XVI, przekonuje, że kto przyjmuje Chrystusa winien być równocześnie gotowy "wziąć na siebie uciążliwości jego rodziny". Wiara oderwana od życia konkretnej wspólnoty rodzinnej czy parafialnej może rychło ześlizgnąć się w sferę osobistych fantazji. Nie dostrzegając wokół siebie bliźnich narażeni jesteśmy na niebezpieczeństwo uczynienia z religii sprawy prywatnego widzimisię. Kościół bywa grzeszny, podobne jak ludzie w naszej rodzinie ale Kościół i rodzina są rzeczywiste. W obecności ludzi, z którymi dzielimy nasze życie, nie możemy kłamać i uciekać przed sobą ku wzniosłym ideom. We wspólnocie objawia się prawda a fantazja zostaje odrzucona.

Ks. Tomasz Halik w książce "Cierpliwość wobec Boga pisze: "...życzyłbym sobie, aby w Kościele zrealizowała się wizja świętego Pawła dotycząca organizmu, w którym wszystkie członki dopełniają się nawzajem. Kiedy to ręka nodze czy oko uchu nie mówią nie potrzebuję cię. Powinniśmy wiedzieć, że Kościół potrzebuje zarówno oczu, patrzących przed siebie jak i nóg, stojących mocno na gruncie tradycji, zarówno rąk włączających się w działalność świata, jak i nie przytępionych uszu wsłuchujących się w rytm Bożego Serca".

Nikt nie czuje się dobrze w instytucji gdzie przeważają zewnętrzne struktury, a brakuje osobowych relacji. Święta Narodzenia Pańskiego to znakomita okazja, aby z każdej kościelnej wspólnoty, a zwłaszcza rodziny i parafii uczynić jak najlepsze środowisko ludzkiego i chrześcijańskiego życia. Wzywa nas do tego tegoroczne hasło programu Duszpasterskiego - "Kościół naszym domem". W rodzinie Jezusa znika zależność, podział na kategorie, a na pierwszym miejscu stawia się braterstwo. W tej rodzinie nikt nie może gardzić drugim, ale powinien się poczuwać do jedności z innymi na wspólnej drodze zbawienia, na której wszyscy potrzebujemy Chrystusa. Tak naprawdę nie tylko przy szopce, ale przede wszystkim przy stole uczty eucharystycznej chrześcijanie uczą się ofiarnego, służebnego wymiaru swego życia, odnajdując tym samym najgłębszy sens bycia Jezusową rodziną, a wyrazem tego jest śpiewanie kolęd i dobroć na co dzień.

Ks. Proboszcz Ireneusz Folcik
linia
żłóbek

[***]

Najcenniejsza noc Bożego Narodzenia Gwiazda w betlejemskie niebo się wplata Najcenniejsza noc ludzkiego odkupienia Rodzi się zbawiciel całego świata

Jezu jak ubogi jest Twego życia początek W przepychu nie dane Ci było narodzenie Na sianku w żłóbku wśród ciepła zwierzątek Słychać dziecinny płacz i radosne gaworzenie

Otwórzmy serca nasze, bądźmy mili, szczerzy Byś mógł w nich narodzić się Panie Nim zasiądziemy do wigilijnej wieczerzy A potem pójdziemy na pasterkowe kolędowanie.

Ewa

linia
Napisz do nas Kontakt z webmasterem
do górydo góry do górydo góry
[Strona główna] [Z życia parafii] [Historia parafii] [Duszpasterstwa] [Duszpasterze] [Msze święte] [Ogłoszenia] [Kancelaria] [Józef - pismo parafialne] [Biblioteka] [Galeria] [Mapa serwisu] [Odnośniki]
logo Fundacji 'Opoka'

Witryna opublikowana dzięki usługom internetowym Fundacji "Opoka"

Valid XHTML 1.1