gości od 01.01.2008 r.
wezwanie parafii

O Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie...

kapliczka

W lipcu dwukrotnie znieważono figury Matki Bożej w kapliczkach przy ulicy Partyzantów, rzucając w nie przedmiotami i rozbijając szyby. Ten zuchwały i karygodny atak, wyraz agresji i złości wobec Tej, "w którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy" jest znakiem zaniku poszanowania dla wszelkich wartości

Aby wynagrodzić wyrządzoną zniewagę, zadośćuczynić za te godne potępienia akty profanacji, modliliśmy się pod pierwszą z nich słowami Litanii Loretańskiej i Koronki do Bożego Miłosierdzia. Kolejny akt wandalizmu, w którym zbezczeszczono kolejno obie kapliczki, tak kochane i otoczone opieką przez mieszkańców Staromieścia i Osiedla 1000-Lecia, napawa nas ponownie wielkim smutkiem i zatroskaniem a także niepokojem o sprawców tych czynów. Jako wyraz naszej miłości i czci do Matki Najświętszej oraz prośby o nawrócenie świętokradców odmówiliśmy wspólnie po każdej Mszy św. niedzielnej Litanię Loretańską i śpiewaliśmy Święty Boże przed ołtarzem Matki Bożej. Na znak smutku i żałoby na kapliczkach umieszczono żałobne szarfy.

O czym świadczą kapliczki, krzyże i figury stawiane przez naszych dziadów i ojców w szczerym polu, w ogrodzie, przy drogach, mogiłach? Czy są wyrazem wdzięczności, czy pamiątką nieszczęść? Czy wołaniem o modlitwę, czy zadośćuczynieniem za nasze grzechy? Wyrazem wiary, miłości i czci, czy świadectwem kultury i kunsztu minionych pokoleń?

Czym dla nas są niemi świadkowie naszych łez, próśb, wołania o pomoc, ale też radosnych chwil niesionego tu dziękczynienia?.

Przez ponad dwieście lat kapliczki przy "Starej Drodze" widziały umęczonych ciężką pracą w polu, słyszały skrzyp kół wozu wiozącego pomordowanych, śmiech dzieci idących na religię. Strojono je i śpiewano przy nich pieśni majowe i podczas procesji Bożego Ciała.

Zbudowana w połowie XVIII wieku, stojąca tuż obok kościoła kapliczka, z ozdobną fryzą i gzymsami, w swojej środkowej części posiada dużą konchę a w niej figurę Matki Bożej.

Przy tej kapliczce kończyła się dawniej trasa spacerowa prowadząca obok dworu Jędrzejowiczów, przez mostek na Przyrwie do kapliczki i dalej do kościoła.

Według legendy tu modlił się i odpoczywał św. Wojciech niosąc i utrwalając chrześcijaństwo w kraju pierwszych Piastów. Na szlaku jego pielgrzymowania budowano kapliczki i figury świętego, którego ślady można odnaleźć w początkowym wezwaniu naszego kościoła parafialnego.

kapliczka

Druga z kapliczek, zdewastowana dwukrotnie, pochodząca także z XVIII w., a może nawet starsza, ufundowana została przez mieszkańców dworu. Daje schronienie Matce Bożej Różańcowej i św. Florianowi, patronowi strażaków, garncarzy, kominiarzy i piekarzy.

W 1999 odnowiona kapliczka została uroczyście poświęcona.

Obie kapliczki, tak bezmyślnie sprofanowane, są pieczołowicie odnawiane i ubierane kwiatami. Okoliczni mieszkańcy dbają, by paliły się przed nimi znicze. Są symbolem nie tylko kultu religijnego, ale także tradycji i tożsamości.

Kilkoma uderzeniami kamienia nie można wymazać całej historii pokoleń.

Zniewaga uczyniona Matce Bożej, swoistego rodzaju policzek wymierzony nam wszystkim, powinna wzbudzić nie tyle gniew, co zatroskanie o wychowanie młodych ludzi. Aby to, co dla jednych jest święte, warte było co najmniej szacunku innych.

Także po to, aby czuli się współodpowiedzialni za dziedzictwo duchowe i materialne naszej "małej ojczyzny".

MT
powrót
Napisz do nas Kontakt z webmasterem
do górydo góry do górydo góry
[Strona główna] [Z życia parafii] [Historia parafii] [Duszpasterstwa] [Duszpasterze] [Msze święte] [Ogłoszenia] [Kancelaria] [Józef - pismo parafialne] [Biblioteka] [Galeria] [Mapa serwisu] [Odnośniki] [KKT Wędrowiec]
logo Fundacji 'Opoka'

Witryna opublikowana dzięki usługom internetowym Fundacji "Opoka"

Valid XHTML 1.1